Kobieta spacerowała w lesie – nagle zobaczyła 2 małe oczka w pniu drzewa

Gdy była na spacerze w lesie, użytkowniczka Reddita znalazła małego kotka skrywającego się w pniu drzewa niedaleko jej domu.

Natychmiast zakochała się w maluchu, który wydawał się być sam.

reddit / ynezreddit / ynez

Kobieta nie wahała się ani chwili i zabrała kotka do domu, poinformowała też męża o nowym domowniku.

reddit / ynezreddit / ynez

Nazwała kociaka Baby Kitty. Maluch miał infekcję oka i był tak słaby, że ledwo się poruszał.

reddit / ynezreddit / ynez

Para nie spała w nocy, pilnując malucha i regularnie go karmiąc, ponieważ wciąż był jeszcze dzieckiem.

reddit / ynezreddit / ynez

Baby Kitty szybko przyzwyczaiła się do nowych właścicieli, a po wizycie u weterynarza jej oczko zaczęło się goić.

Jest naprawdę szczęśliwa w swoim nowym domu!

reddit / ynezreddit / ynez

Cieszymy się, że Baby Kitty jest w dobrych rękach!

Na poniższym filmiku możesz zobaczyć, jak bawi się ze swoja panią. Rozpłyniesz się!

Podziel się filmikiem ze wszystkimi miłośnikami zwierząt, których znasz!

 


19-latka robi zdjęcie śmiertelnego wypadku – nie zauważa istotnego szczegółu, który uchwyciła na zdjęciu

Czasami znajdujesz się we właściwym miejscu, o właściwym czasie. Właśnie tak 19-letniej Anisie Gannon udało się zrobić to zdjęcie, które teraz podbija świat.

Anisa szła do pracy, gdy zauważyła, że droga jest zamknięta ze względu na wypadek samochodowy. Dziewczyna zrobiła zdjęcie, aby pokazać szefowi, dlaczego się spóźniła. Anisa nie wiedziała wtedy, że w wypadku zginęły trzy osoby.

23-letnia Hannah Simmons jechała na wizytę do lekarza ze swoją przyjaciółką i 9-miesięczną córką Alannah. Jednak w drodze do lekarza Hannah straciła kontrolę nad samochodem i wjechała w ciężarówkę. Cała trójka zmarła na miejscu.

Gdy Anisa spojrzała na zdjęcie z wypadku okryła coś, czego wcześniej nie zauważyła: mocny promień światła wydawał się rozciągać od zniszczonego samochodu, aż do nieba.

Gdy rodzice Hannah i jej przyjaciółki zobaczyli zdjęcie zrobione przez Anisę, zaczęli płakać.

„Nie masz pojęcia, ile znaczy dla mnie to zdjęcie. Nie jestem w stanie opisać tego, co czułam, gdy na nie spojrzałam. To było tak, jakbym zobaczyła, że zmierzają prosto do nieba,” mówi Dana Buteau, mama przyjaciółki Hannah.

Chociaż wiele osób uważa, że promień jest tylko odbiciem światła, zdjęcie dało rodzinom coś bezcennego – pociechę i wsparcie.

Nowe badanie ujawnia: oto, jak ludzie będą wyglądać za 1000 lat

Człowiek będzie zupełnie inny za 1000 lat, mówią badacze ze znajdującego się w Kanadzie AsapScience.

Zmiana klimatu, sztuczna inteligencja oraz mutacje genetyczne drastycznie zmienią ludzie ciało, pokazują w nowym filmiku.

Na przykład, oznacza to, że ludzie będą mieć czerwone oczy, które będą wynikiem mutacji DNA, mogą również pojawić się niezwykłe umiejętności.

AsapScience opisuje hipotetyczny scenariusz, w którym ciało będzie częściowo ludzkie, a częściowo należeć będzie do maszyny.

„W przyszłości nanorurki, albo małe roboty, zostaną zintegrowane z naszymi ciałami, aby poprawić nasze umiejętności,” mówią, i dalej:

„Nie będziemy już ograniczeni naszą fizjologią, ale w środku będziemy połączeniem biologii i maszyny.”

AsapScience wierzy, że z czasem pojawią się też „zaprojektowane dzieci”, aby stworzyć generację o wyższej inteligencji, większej atrakcyjności i sile fizycznej.

„Czy jednak, chociaż uczyni to nas mądrzejszymi, silniejszymi i lepszymi, to genetyczne podobieństwo oraz brak różnorodności nie uczynią nas wrażliwszymi na jedną chorobę? I choroba ta będzie w stanie wybić ludzkość,” mówią w filmiku.

Wymieniają sześć przykładów zmian u ludzi w ciągu 1000 lat:

  • Będziemy mieć ciemniejszą skórę przez globalne ocieplenie.
  • Nanorurki zostaną zintegrowane z naszymi ciałami.
  • Będziemy wyżsi i szczuplejsi przez zmiany klimatyczne.
  • Przez mutacje genetyczne nasze oczy staną się czerwone.
  • Możemy mieć wyjątkowe umiejętności.
  • Ogólnie będziemy mądrzejsi, silniejsi i piękniejsi.

Na poniższym filmiku sam możesz zobaczyć przewidywania AsapScience.

Ciężarna dziewczyna jest całkowicie sama – przychodzi niespodziewana pomoc

Czy zastanawialiście się kiedyś, ile polskich nastolatek zostaje matkami? W 2015 ich liczba wynosiła 12 030. Nie wszystkie mogą liczyć na wsparcie całej rodziny oraz partnera. A niektóre z nich wychowują się w domu dziecka i nie mają żadnej rodziny.

Temat domów dziecka w Polsce wciąż nie jest tak często poruszany, jak powinien być. Nikt nie chce też mówić o nastoletnich mamach, które się w nich znajdują. Same nigdy nie poznały rodzinnego ciepła i są zagubione. Mimo, że same wciąż są dziećmi, to nagle muszą dorosnąć. O tym, co czeka je w domu dziecka można więcej przeczytać na stronie fundacji Szczęśliwe Jutro.

Jedną z dziewczyn, które znalazły się w tej sytuacji, jest Ania. Ma wiele wątpliwości i nie wie, czy będzie dobrą mamą – w końcu jej matka nie potrafiła się nią zająć. Pragnie jednak wszystkiego, co najlepsze dla swojego maleństwa, chce również zdobyć wykształcenie i zawód, aby móc się spełniać i utrzymać swoją rodzinę.

Dziewczyny te są niewidoczne dla większości społeczeństwa, jednak organizacja Szczęśliwe Jutro, wspierana przez Stanisława Karpiela-Bułeckę, walczy o lepszą przyszłość dla nich. Planują budowę domu, w którym dziewczyny zostaną otoczone opieką, a także nauczą się jak być nie tylko dobrymi matkami, ale też silnymi, pewnymi siebie kobietami.

Poniżej możesz obejrzeć przygotowany przez nich spot. Jeśli poruszył Cię los dziewczyn, podziel się artykułem z innymi! Tutaj możesz też finansowo wesprzeć budowę domu dla ciężarnych dzieci.

Policjanci słyszą dochodzący spod hałdy ziemi hałas – znajdują biedne, zakopane żywcem zwierzę

Ciężko jest czytać historie o maltretowanych zwierzętach.

Tak jest i w tej opowieści.

Wydarzenie miało miejsce na Florydzie w Williston, gdy policjanci podczas patrolu usłyszeli dziwne dźwięki.

Po przyjrzeniu się okolicy nie zauważyli żadnych zwierząt na widoku, ale odkryli coś strasznego.

Dźwięk dochodził z hałdy ziemi.

Facebook / Williston Police Department
Facebook / Williston Police Department

Po chwili kopania odkryli małego szczeniaczka, który został zakopany żywcem. To cud, że wciąż żył.

Facebook / Williston Police Department
Facebook / Williston Police Department

Szczeniak miał tylko 7 dni. Weterynarze i policjanci byli zszokowani, że ktoś mógł być tak okrutny wobec bezbronnego zwierzęcia.

Levy Animal Clinic via HonestToPaws
Levy Animal Clinic via HonestToPaws

Mały piesek nazywa się teraz Tucker i szybko doszedł do siebie po wydarzeniu. Jedyne, o co prosi, to jedzenie z butelki.

Levy Animal Clinic via HonestToPaws
Levy Animal Clinic via HonestToPaws

Został adoptowany przez jednego z weterynarzy, który się nim opiekował i teraz niczego mu nie brakuje.

Levy Animal Clinic via HonestToPaws
Levy Animal Clinic via HonestToPaws

Cieszymy się, że historia ma dobre zakończenie mimo tego, co zrobił poprzedni właściciel!

Nie wahaj się podzielić tą historią ze znajomymi!

Myje ręce w klubowej łazience, zobacz, co pokazuje się w lustrze

Kris Caudilla miał 26 lat, gdy w 2010 jechał po alkoholu i zabił policjanta na służbie. Jechał po złej stronie drogi i wjechał w radiowóz.

Caudilla odsiaduje teraz 15-letni wyrok i nie ma dnia, żeby nie myślał o policjancie, które zabił, oraz jego rodzinie. Teraz Caudilla poświęcił się próbie powstrzymania innych przed popełnieniem tego samego błędu, co on.

Organizacja We Save Lives postanowiła zadać ważne pytanie nieznajomym gościom klubu. We współpracy z Caudillą stworzyli kampanię, a na poniższym filmiku możemy oglądać jej rezultaty.

Wiadomość jest równie mocna, co ważna i pijani ludzie, którzy byli w łazience, prawdopodobnie przejrzeli na oczy po spojrzeniu w lustro.

Zobacz poniższy klip i podziel się nim z przyjaciółmi, abyśmy razem przekazywali tę wiadomość!

Można tu legalnie strzelać do niedźwiedzich rodzin – gdy są w hibernacji

Amerykański senat przegłosował ustawę legalizującą strzelanie do zwierząt w hibernacji.

Nowe prawo oznacza, że myśliwi mogą legalnie podchodzić do śpiących niedźwiedzich rodzin i strzelać do matek i ich dzieci. Pozwala też na strzelanie do niedźwiedzi i innych zwierząt z powietrza.

„To, co senat dzisiaj zrobił, powinno wzbudzić gniew u wszystkich miłośników zwierząt w USA,” powiedział po głosowaniu Wayne Pacelle, dyrektor The Humane Society w USA.

Wcześniej prawo chroniło dzikie zwierzęta, między innymi zabraniając myśliwym wabienia niedźwiedzi jedzeniem, aby łatwiej było je zastrzelić.

Ale gdy nowe prawo wejdzie w życie, legalnym stanie się wystrzeliwanie niedźwiedzich rodzin wtedy, gdy będą bezbronne. Legalne stanie się też zakładanie pułapek na młode niedźwiadki.

Sow (female bear) and cubs back in the den after being tagged.

Projekt ustawy został przedstawiony przez alaskańskiego kongresmena Dona Young, byłego trapera.

Mimo protestów mieszkańców kraju, i choć badania pokazują, że większość mieszkańców Alaski, uważa, że te nieludzkie metody łowieckie powinny być zabronione, projekt ustawy został przyjęty.

Last day for spring bear hunting is today! Whether the hunters shot their trophy bear or not, we hope everyone had a…

Opslået af Alaska Peninsula and Becharof National Wildlife Refuges31. maj 2016

Mamy nadzieję, że obrońcom zwierzat uda się zatrzymać nową ustawę. Zachęcamy do dzielenia się artykułem, może razem uda nam się zwrócić uwagę na to barbarzyńskie prawo!

Poślubiła starszego mężczyznę dla pieniędzy – gdy umarł wyszło na jaw, jaki był sprytny

68-letni Francus Marcel Amphoux żył w odosobnieniu. Rzadko wychodził i żył skromnie. Nie miał w domu bieżącej wody, ani elektryczności.

Dzięki swojemu stylowi życia przez lata zgromadził ogromną fortunę i miał też wiele gruntów w Alpach, niedaleko Puy-Saint-Pierre, które odziedziczył po rodzicach. Zlokalizowane między ulubionymi miejscami fanów zimowych sportów, wartość gruntów wynosiła kilka milionów i każdego roku wzrastała.

Mimo niesamowitego bogactwa Marcel nie wyglądał, jak bogacz.

Aby podzielić się swoim bogactwem z innymi zbudował dom dla przyjaciół i rodziny, i pozwalał im tam mieszkać bez płacenia czynszu.

Kobiety jednak nigdy nie interesowały Marcela. Gdy jednak w 2010 poznał 21 lat młodszą brokerkę Sandrine Devillard z Paryża, wszystko się zmieniło.

Facebook
Facebook

Znajomi i rodzina ostrzegali Marcela: uważali, że Sandrine liczy na jego pieniądze. Powiedzieli, że spotkanie nie było przypadkowe. Kobieta odwiedziła wcześniej Marcela w celu kupienia części jego ziemi, ale gdy odmówił, zaprosiła go na kolację.

Facebook
Facebook

Oczy wielu były zwrócone, ku niezwykłej parze. Elegancko ubrana kobieta i starszy mężczyzna w znoszonych ubraniach.

Facebook
Facebook

Z zewnątrz wyglądało to, jakby Sandrine zdecydowanie zależało na jego pieniądzach, ale Marcela nie obchodziły plotki o jego życiu i ukochanej.

Facebook
Facebook

Rok później para pobrała się w Alpach Wysokich, we Francji.

Facebook
Facebook

Sandrine czuła się pokrzywdzona podejrzeniami, ale po ślubie coraz częściej dawała powody ku kwestionowaniu jej miłości do Marcela. Wróciła do Paryża, a Marcel dalej mieszkał w chatce w Aplach. Para widziała się od czasu do czasu.

Facebook
Facebook

Rok po ślubie wydarzył się wypadek Marcel miał wypadek samochodowy z dwoma przyjaciółmi Sandrine i zmarł, ale przyjaciele przeżyli. Przez to zaczęły się plotki, że Sandrine miała udział w tragicznym wypadku.

Chociaż łkała na pogrzebie, wkrótce potem wyrzuciła z ich domu wszystkich znajomych i rodzinę Marcela.

Ale wtedy coś się wydarzyło, coś, czego nikt się nie spodziewał. Znalazł się podpisany testament.

Facebook
Facebook

Marcel rozdzielił swój majątek między przyjaciół i rodzinę. Domy przekazał mieszkańcom wsi, a pieniądze i pozostałe rzeczy otrzymała rodzina i przyjaciele.

Sandrine nie dostała nic.

Wydaje się, że Marcel musiał wreszcie sam coś podejrzewać.

Sandrine argumentowała, że podpis był podrobiony i wniosła sprawę do sądu. Cztery lata później ostatecznie stwierdzono, że podpis był prawdziwy, nie podrobiony.

Sandrine nie dostała nic od Marcela. Do historii tej dobrze pasuje powiedzenie: ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.

Podziel się tym artykułem, jeśli uważasz, że Marcel dobrze postąpił!

Sąsiad poprosił, żeby nie chodziła tak głośno – odpowiedź zdobyła uznanie mieszkańców

Wszyscy mieszkańcy bloków zgodzą się z jednym – zdecydowanie odczuwa się posiadanie sąsiadów. Takie jest życie w mieszkaniu.

Kiedy przestępujesz próg mieszkania pozwalasz sobie na trochę więcej.

Młoda kobieta z Kopenhagi niedawno wprowadziła się do mieszkania. Jej sąsiedzi z dołu napisali do niej dziwną prośbę – chcieli, żeby ciszej chodziła.

Jodel
Jodel

„Droga sąsiadko, która mieszka nad nami,

Czy mogłabyś przestać tak głośno chodzić na obcasach, wszystko się niesie.

Dziękujemy.”

Odpowiedz dziewczyny, która szybko znalazła się na mediach społecznościowych, szybko zdobyła popularność. Trudno się z nią nie zgodzić. Napisała:

Jodel
Jodel

„Hej,

mogę spróbować, chociaż po prostu tak chodzę.
Ja nie piszę wiadomości do ludzi, że powinni uciszyć swoje płaczące dzieci, powinni przestać słuchać opery lub trzaskać drzwiami. Są to rzeczy, które codziennie mnie irytują, gdy jestem w mieszkaniu. Ale takie jest, niestety, życie w bloku.”

Uważamy, że jej odpowiedź jest całkowicie jasna! Miałeś podobną sytuację? Podziel się swoimi doświadczeniami z bloku w komentarzach na Facebooku!

Rodzina świń nigdy nie widziała słońca – ich reakcja po uwolnieniu jest niesamowita

Wolność!

Maciora i jej sześć warchlaków zostały niedawno uratowane z farmy, na której nigdy nie miały żadnej wolności. Organizacja Dean Farm Animal Sanctuary uratowała siedem żywiołowych świnek, a potem zabrała je na piękną, walijską wieś i teraz wiodą zupełnie inne życie.

Mogą tutaj przechadzać się po okolicy, bawić i czuć wolność – ale czują się też kochane i szanowane.

Zobacz poniższy filmik, na którym słodkie warchlaczki odkrywają nowy dom, i podziel się tym ze znajomymi na Facebooku, aby tez się uśmiechnęli!